Azjatycki start na road trip.
Sabiha Gökçen to ruchliwe lotnisko z jednym terminalem, z którego korzystają głównie tanie linie. Wypożyczalnie czekają w hali przylotów albo wydają auta na parkingu – oferta pokazuje, jak jest w Twoim przypadku.
Ponieważ lotnisko leży już po stronie azjatyckiej, łatwiej stąd ruszyć do Bursy i na Uludağ, do İznik, nad Morze Czarne w Şile lub na południe przez most Osmangazi w stronę Izmiru i Morza Egejskiego. Omijasz Bosfor i najwolniejsze miejskie korki.
Jeśli najpierw mieszkasz w Sultanahmet lub na Taksimie, odbierz auto później. Zwrot tutaj na koniec podróży też jest wygodny, bo nie musisz wracać przez stronę europejską.
